player playlist ~ Gdyby jutra nie było: lutego 2014

19 lutego 2014

~Beep Beep~

Trzeba mieć talent lub wyjątkowe szczęście, aby dwa razy w przeciągu 3 miesięcy zniszczyć laptopa i to w ten sam sposób. Ten zaszczyt dopadł właśnie mnie i przez pewien czas jestem skazana na telefon, z którego właśnie piszę ten post. Ostatnio pokochałam spacery na krakowskim rynku i dzisiaj też mam zamiar się na taki wybrać z przyjaciółką. Przy okazji, znacie może prosty przepis, ale niekonwencjonalny na.. cokolwiek Kolejny wieczór z pudełkiem lodów to raczej zła opcja.

Btob - Beep beep ~ moje ostatnie odkrycie.
***Dzisiejszy post nie był z wybuchami..., ale postaram się to nadrobić. Jednak jest spora różnica pomiędzy laptopem a telefonem.

15 lutego 2014

Baby lips?

Post ten piszę już z Krakowa, do którego wróciłam dwa dni temu. Po nadrobieniu kilku zaległości znalazłam wreszcie chwilę na napisanie notki. W blogosferze od dłuższego czasu wybuchł wielki szał na pomadki Baby Lips firmy Maybelline. Z czystej ciekawości, przy najbliższej okazji sięgnęłam po ten produkt. Ich cena 8zł/szt. podniosła moje oczekiwania. Hm, samo opakowanie mnie nie zachwyciło - wybrałam `niebieską`. Jak na moje oko, ma ono nieelegancką obudowę, przypieczętowaną koślawym napisem.
Pierwszego użycia nie wspominam dobrze. Pomadka ta wydała mi się zdecydowanie za tłusta. Uczucie to mogłabym porównać, niczym smarowanie ust olejem... Po godzinie, gdy produkt wtopił się w usta faktycznie je nawilżył, jednak ciężko tu było mówić o czymś nadzwyczajnym. Z pewnością ładne je nabłyszczył. Pod wieczór nałożyłam go przed snem jeszcze raz ~ bez kosmetyku na twarzy nie zasnę. Rano obudziłam się z gładkimi i odżywionymi ustami. W lustrze nie mogłam się napatrzeć, jak bardzo poprawił ich stan. Należę do osób niecierpliwych, więc ta szybka interwencja mnie zadowoliła.

Moja opinia... Z czasem przyzwyczaiłam się do "tłustawej" konsystencji po rozprowadzeniu na ustach i już ten szczegół nie przeszkadza. Pomadka (przy regularnym stosowaniu) zdecydowanie chroni i dba o usta. Szczególnie mogę polecić ją dla osób z problemem "skórek". Jak najbardziej jest warta swojej ceny. Moje zastrzeżenia jedynie wędrują w kierunku jej aparycji, ale liczy się to co mamy w środku... ;)

9 lutego 2014

Na miejscu

Dojechałam już na miejsce cała i zdrowa. Podróż była krótsza niż się z mamą spodziewałyśmy, więc udało nam się odwiedzić jeszcze koleżankę mamy z okolic Rzeszowa. Pogoda tutaj jest zupełnie inna niż w Krakowie. Jest zimno, a piękny biały puch zdaje się zanikać pod warstwą błota. Rodzinna atmosfera potrafi zrekompensować wszystko.
Nawiązując do poprzedniego postu, dziękuję Wam za polecone mi filmy. Wczoraj zdecydowałam się obejrzeć "Obecność" i nie żałuję. Już sam fakt, że film oparty jest na prawdziwych wydarzeniach wywołuje dreszczyk. Mogę go zaproponować dla fanów "mocnych" horrorów. Nie rozczaruje.
Jako że przyjechałam w odwiedziny, chciałabym móc poświęcić jak najwięcej czasu rodzinie. Nie obiecuję, że do mojego powrotu (środy) pojawi się post. Trzymajcie się ciepło!

5 lutego 2014

Przedwyjazdowy seans

W środku tego pierwszego tygodnia moich ferii zimowych z mamą podjęłam decyzję o wspólnym wyjeździe w rodzinne strony. Planujemy pojechać w sobotę i wrócić koło środy lub czwartku (zależnie od pogody). Mimo, że jedziemy na kilka dni, już jutro wybieram się do sklepu po kilka rzeczy, aby umilić sobie wyjazd. Poszukiwania skupię na swetrach. Na wyjeździe bardzo chciałabym wypocząć i móc odetchnąć świeżym powietrzem, jednak co do tego pierwszego mogę wszelkie nadzieje odpuścić. Tak jak wspomniałam w poprzednich postach, zamierzam położyć nacisk na naukę wybranych dziedzin i posłużą mi do tego również ferie. Zabiorę ze sobą kilka zeszytów i w każdej wolnej chwili będę robić notatki oraz przyswajać wiadomości.
Dziś już jestem wyczerpana, a sama myśl o jutrzejszych porządkach zdaje się dobijać mnie jeszcze bardziej. Być może obejrzę kilka odcinków dramy i położę się spać. Przy okazji, znacie dobre horrory? Chętnie zrobię sobie odskocznię od słodkich dram.
Dobrej nocy!

4 lutego 2014

Mój k-idol

Okej, dzisiaj rozpiszę się o moim głównym obiekcie westchnień. Wśród koreańskiej pop kultury na dzień dzisiejszy nie ma innego mężczyzny, na widok którego robiłabym tak maślane oczy, wymieszane z dziecięcym popiskiwaniem - No Min Woo.
Liczący już 29 lat, początkowo zadebiutował on w zespole Trax. Po tej (nieudanej) inwestycji zmienił image i rozpoczął samotną ścieżkę kariery aktorskiej, wydając w tym czasie kilka solowych singli.


Poznać go miałam przyjemność w dramie "Full House: 2" i na dzień dzisiejszy ta jego rola jest moją ulubioną. Obłędnie zagrał tam postać zarozumiałej, niezważającej na uczucia innych 'gwiazdeczki'. Drama liczy sobie 32 odcinki, a ja wciąż zastanawiam się, czy nie obejrzeć jej od nowa. Tak... Tylko ze względu na aktora. ;)


I wreszcie jego piosenki. Co większość nie weźmie za dzieło, dla mnie są one świetne. Miła dla ucha melodia i jego anielski głos. Jestem o krok bliżej do raju. Moją ulubioną jest "Trap":



A jacy są Wasi idole?

Pod koniec chciałam poinformować o małej zmianie na blogu. Na pasku bocznym, nad działem "O mnie" pojawiły się ikony społecznościowe. Jeżeli macie jakiekolwiek pomysły, propozycje na post, proszę abyście kliknęli na i się tym ze mną podzielili.

2 lutego 2014

" Tylko jedno słowo "

Cześć. Ostatnio posty pojawiają się coraz częściej. Nie wiem czy to tylko nagły przypływ weny, ale mam nadzieję, że chociaż pozostanie na dłużej. Ot pod wieczór trafiłam na bloga "Lusi", która opublikowała tag: Tylko jedno słowo. Uważni czytelnicy mojego bloga zapewne zauważyli, że nie jestem zwolenniczką tagów. Ten jednak mnie zainteresował (być może minimalizmem?) i postanowiłam go zrealizować również na swoim blogu.

1. Gdzie jest Twój telefon?
Obok.

2. Czego teraz słuchasz?



3. Twój partner?
Daleko.

4. Twoja mama?
Zatroskana.

5. Twój tato?
Optymista.

6. Twój ulubiony przedmiot materialny?
Telefon.

7. Twój sen z zeszłej nocy?
Słodki...

8. Twój ulubiony napój?
Pepsi.

9. Twój wymarzony samochód?
Terenowy.

10. Pokój, w którym teraz jesteś?
Mój.

11. Twój ex?
Bystry.

12. O czym teraz myślisz?

13. Twój strach?
Przyszłość.

14. Kim chciałabyś być za 10 lat?
Żoną.

15. Jaka nie jesteś?
Odważna.

16. Co masz na sobie?
Piżamę.

17. Ulubiona książka?
Psychologiczna.

18. Ostatnia rzecz, którą jadłaś?
Nic.

19. Twoje życie?
Niebanalne.

20. Twój nastrój?
Kawaii!

21. Co teraz robisz?
Rozmyślam.

22. Kiedy ostatni raz się śmiałaś?
*I'm running awaaay!...*

23. Szkoła?
Stres.

24. Twoje ulubione zajęcie weekendowe?
Spacery.

25. Wymarzona praca?
Adwokat.

26. Twój komputer?
Niepobłażliwy.

27. Za oknem?
Biało.

28. Meksykańskie jedzenie?
Pycha!

29. Religia?
Chrześcijaństwo.

30. Miłość?
Ufam.
Mam nadzieję, że się uporałam. :) Jeżeli Wam również się spodobał tag, nie mam nic przeciwko, abyście dodali go na swoje blogi. Chętnie poczytam Wasze odpowiedzi.

1 lutego 2014

" Kamienie na szaniec "

Ten semestr szkolny nasza klasa rozpoczęła lekturą "Kamienie na szaniec". Moje pejoratywne spojrzenie na lektury szkolne wyrobiły m. in. książki takie jak `Narnia`. Tym razem jednak w nasze ręce dostała się lektura na faktach, z okresu II wojny światowej. Część z Was na pewno już ją czytała, a część jeszcze ma ją przed sobą. Przy odpowiednim nastawieniu i przytulnej atmosferze, zalanej gorącym kubkiem czekolady, przeczytałam ją w 4 godziny. Po obróceniu ostatniej kartki książki, towarzyszyło mi dziwne uczucie. Żal, wymieszany z poczuciem dumy (?). Pozostawiła ona duże piętno, przybliżając mi historię tamtych lat. Szukałam jakichś ciekawostek i doszukałam się świeżej informacji. Polskie kino po w miarę udanej produkcji "Akcji pod Arsenałem" postanowiło zakasać rękawy i jeszcze raz dać sobie szansę. Jestem zagorzałą zwolenniczką polskiego kina, więc brak przeterminowanego lektora w tle mnie ucieszy.


Jak na mój gust zwiastun jest zachęcający, jednak chyba za dużo urywków zostało opublikowanych. Odnoszę wrażenie, jakby już w zapowiedzi zostały umieszczone najlepsze sceny filmu. Ufając filmweb'owi pozostaje czekać na 7 marca, kiedy to film zagości w kinach.

Słyszeliście już o ekranizacji tej książki? Planujecie obejrzeć?