player playlist ~ Gdyby jutra nie było: sierpnia 2013

24 sierpnia 2013

Ulubieńcy

Tym razem przychodzę do Was z tym, co na dzień dzisiejszy jest w danej kategorii dla mnie na pierwszym miejscu. Można powiedzieć, że jest to kolejny tag z serii "Kilka faktów o mnie". Zacznę może od najprostszej rzeczy, jaką jest..


~ Muzyka.
Od dziecka na pierwszym miejscu moją miłością były piosenki indyjskie, głównie te które znam z filmów Bollywood. Jednak na tym nie koniec, ponieważ od dłuższego czasu, o czym już wspomniałam w poprzednim poście zafascynowały mnie rytmy kpop'u (Superstar).

~ Film.
Zawsze odpowiadałam, że Titanic, jednak jakby się dłużej zastanowić, moja odpowiedź powinna brzmieć: "Czasem słońce, czasem deszcz". Był to pierwszy film indyjski, jaki zobaczyłam i jednocześnie klasyka kina Bollywood. Wiele zawdzięczam temu filmowi.

~ Kolor.
Biały! Inne kolory, jakie również kocham to czarny, bardzo jasny róż i szary, kremowy. Stonowane oraz poważne kolory to coś, co wielbię. Odbija się to również na moim stylu. W mojej szafie ciężko znaleźć kolorowe rzeczy, a ubrania jakie mam są tylko w wymienionych wyżej kolorach.

~ Vloger.
Napisałam o Vlogerze, a nie jak spodziewać by się mogło Blogerce, ponieważ.. nie mam ulubionej blogerki. Do najchętniej oglądanych przeze mnie vlogerów należą m. in.: AbstrachujeTVKolorowyVlogHiJasiuuSadamaTV

~ Marzenie.
Na dzień dzisiejszy moim największym marzeniem, które mogę oficjalnie przestawić, jest ukończenie studiów prawniczych, a na równi z nim zależy mi na podróży do Korei Południowej.

Post jest nieco ubogi, jeżeli chodzi o podpunkty, jednak chyba nie lubię długich postów:) Nie wiem kiedy znów powrócę z nowym postem, dlatego na wszelki wypadek już Wam życzę miłego powrotu do szkoły, który może nie koniecznie jest taki ponury, jak go wszyscy malują.

18 sierpnia 2013

Parę dni ze świeżym powietrzem

Dzisiaj wróciłam z mojego tygodniowego wyjazdu do rodziny. Nie uprzedziłam czytelników bloga, że wyjeżdżam, jako że oprócz żmudnych przygotowań oraz biegania po sklepach, nie działo się nic ciekawego. Co roku w wakacje, cała rodzina zjeżdża się do domu mojej babci na wsi, aby spędzić ze Sobą tydzień lub dwa. Wciągu tych kilku wspólnie spędzonych dni, miałam czas na poukładanie myśli i wreszcie zaczerpnięcie świeżego powietrza, które w mieście jest na wagę złota.
Ostatnio zabrałam się również za oglądanie nowej dramy: "Boys Over Flowers" do której, sama nie umiem wyjaśnić dlaczego, początkowo byłam sceptycznie nastawiona. Już pierwszy odcinek tak bardzo mnie zainteresował, że nim się obejrzałam znalazłam się w 22/26 odcinku. Opowiada ona...

Główną bohaterką jest Geum Jan Di, która o "cudzie" dostaje się do elitarnej szkoły Shinwa. Już od pierwszych dni wesoła i roześmiana, skutecznie utrudnia życie słynnemu na całą szkołę F4 - paniczom z najbogatszych oraz najbardziej znaczących rodzin w Korei. Ich lider Goo Joon Pyo początkowo chcąc dokuczyć młodej praczce (jej rodzice są właścicielami pralni chemicznej) z biegiem wydarzeń zakochuje się w dziewczynie z wzajemnością. Miłości tej jednak nie akceptuje jego matka, która chcąc rozdzielić parę, posuwa się do najokrutniejszych metod - rodzina Jan Di traci pracę, dom..

Dramę bardzo polecam. Przyznam się, że jeszcze nie zobaczyłam jej w całości, a już Was do niej zachęcam. Jednak odcinki które już obejrzałam nie pozwalają o Sobie zapomnieć. Nie jestem dobra w pisaniu recenzji, choć mam nadzieję, że z każdą kolejną radzić będę Sobie coraz lepiej.


Dziś obejrzę jeszcze jeden odcinek Boys Over Flowers i położę się spać. Podróż mnie wyczerpała. Jutro będę musiała wcześniej wstać, aby nareszcie spotkać się z Olą:) A Wam jak minęły te wakacje? Mam nadzieję, że równie barwnie jak i rodzinnie.
I tak na koniec.. Chciałabym Was zapytać, o czym chcielibyście przeczytać w najbliższym poście? Jestem ciekawa Waszych opinii. Bardzo ucieszy mnie ich kilka w komentarzach. Dobranoc!