player playlist ~ Gdyby jutra nie było: stycznia 2014

30 stycznia 2014

W rytmach azjatyckich boysbandów~

W nadziei, że nie zanudzam Was jeszcze "skośnookimi", przychodzę podzielić się kilkoma zespołami. K-pop'owców przybywa, więc i wierzę w koncert koreańskiej grupy w Polsce.

Super Junior
Na pierwszy ogień wysuwam jedną z najpopularniejszych grup w Korei, zarazem bardzo liczną. Mają oni swoją chińską wersję grupy - Super Junior-m. (W Azji istnieją grupy dzielące się na koreańskie i chińskie wersje. Oznacza to, że ich piosenek można słuchać w tych obu językach) Dużym hitem okazał się przebój "Sorry sorry".

Exo
Od tego zespołu najprawdopodobniej zaczęłam moją przygodę z k-popem. Dla moich uszu wszystkie ich piosenki brzmią lepiej w chińskiej wersji (Exo-m), jednak propos takich szczegółów lepiej mi nie ufać i odsłuchać koreańskiej. Ich piosenki "Mama" słucham do dziś bez znudzenia.

Teen Top
Teen Top... jest to zespół który polubiłam w połowie za ich piosenki, a w połowie za ich osobowość. Na filmikach w których się wygłupiają czy przekomarzają wyglądają nad wyraz zabawnie. Nawet na zdjęciu poniżej mina każdego członka mówi coś innego:) Na dzień dzisiejszy moją ulubioną ich piosenką jest "No more perfume on you".


Zespołów w k-pop'ie jest masa. Wyżej wymienionych nie mogę nazwać ulubionymi, a jedynie tymi, które ostatnio najczęściej słucham. Zainteresowanym mogę polecić jeszcze: Team H, Big Bang, Shinee, TVXQ, Beast itd.

Co sądzicie o tych zespołach? Słuchacie azjatyckich produkcji?

26 stycznia 2014

" Heirs "

Eh.. Nie wiem czy to tylko złudzenie, ale w posprzątanym pokoju jest jakby nudniej. Nagle nie mam pomysłu co ze sobą zrobić. Poszperałam i znalazłam kolejną dramę do obejrzenia. Heirs (Dziedzice)! Koreańczycy są chyba oczarowani motywem kontrastu bogatych, a biednych na wielkim ekranie. Cóż, coś musiało mnie innego zaciekawić w pierwszym odcinku, skoro nie fabuła, którą streścić można w jednym zdaniu: Zarozumiały bogacz zakochuje się w córce gosposi.

Dramę oglądam >tutaj<.

Dzisiaj podsumowałam swoje postanowienia na drugi semestr szkolny. Wypisałam każdy przedmiot i dopisałam maksymalną ocenę, jaką jestem z niego w stanie uzyskać. Po podsumowaniu średniej z ocen jestem jak najbardziej zadowolona i pełna motywacji. Szczególny nacisk chciałabym położyć na naukę angielskiego z przyczyn zawodowych (wyboru przyszłej szkoły.. lub miejsca zamieszkania) oraz prywatnych. Najlepszym sposobem okazało się połączenie przyjemnego z pożytecznym. Słuchając angielskiej muzyki staram się śledzić jej tekst. Gdy pojawia się nieznane mi słówko, szybko sprawdzam jego znaczenie. Rozważam również oglądanie filmów z angielskimi napisami. W końcu praktyka czyni mistrza.

Oglądacie może dramy lub polecacie jakiś film na niedzielny wieczór?

18 stycznia 2014

Co przyniesie '14...

Dopiero połowa stycznia za nami, a ja już czuję kontrast pomiędzy 2014, a rokiem 2013. Poprzedni był u mnie miesiącami największych przemyśleń jednak czuję, że na tym się nie skończy. Z każdym dniem znajdując odpowiedzi, rodzi mi się więcej pytań. Im głębiej doszukuję się sensu w każdym calu, tym gorsze rzeczy zaczynam dostrzegać. By "przeżyć", trzeba żyć konwencjonalnie i ta wizja mnie przeraża. Dosadnie zrozumiałam sens oklepanych słów, które przelatywały przez moje uszy całe życie. Będzie lepiej... Choć mam za sobą 15 lat, najbardziej dotknął mnie upływający czas. Stojąc przed lustrem nie poznaję samej siebie. Idę przez życie z myślą, że niczego w nim nie żałuję. Wszystkie wydarzenia, ludzie których poznałam oraz rzeczy które się dzieją, są przerażająco dziwnie do siebie dopasowane. Jakby to już się stało lub działało według planu. Sama jeszcze nie wiem, jak bardzo każdym dniem pracuję na samą siebie. Brak mi już sił na zdobycie odnalezionego celu.

Ostatnimi dniami nic się nie działo. Wraz z powrotem do szkoły, wieczory spędzam z nosem w książkach. Pracuję nad ocenami, ale wciąż nie wiem dla jakiej przyszłej szkoły. Pracuję nad osiągnięciami z angielskiego, niemieckiego i matematyki. Zależy mi głównie na poznaniu tych dziedzin, w drugiej kolejności na zdobyciu dobrych ocen. 
Mimo, że zdecydowana większość postu była o innej tematyce, chciałabym zapytać się Was o wyborze jakich profili szkół na dzień dzisiejszy myślicie; szkoły po gimnazjalne, studia itd.?

10 stycznia 2014

Dresslily ~ paczka

Ten nowy rok ze wszystkich zaczęłam najbardziej leniwie, a jednocześnie w wielkiej zgodzie z nauczycielami (długa historia). Mimo zbliżającej się konfrontacji mam nadzieję, że to się nie zmieni. Wczoraj listonoszka przyniosła mi odrobinę radości, mianowicie wyczekiwaną paczkę od Dresslily. Przebyła długą drogę z Chin, a mimo to w krótkim czasie.


Pierwszym z nabytych rzeczy jest żakiet, czyli jedna z moich ulubionych części garderoby. W rzeczywistości produkt wygląda identycznie jak na zdjęciach, a tego w pierwszej kolejności oczekuję. Po pierwszej przymiarce z nowym żakietem szczególnie zakochałam się w jego kroju. Jestem zdania, że nie jest łatwo kupić żakiet/marynarkę, która nie zdominowałaby całokształtu tworząc nieestetyczny komplet. Sprostała mojemu wymagającemu gustowi. Z rozmiarem również nie było kłopotów, ponieważ dzięki dokładnym opisom na ogłoszeniu udało mi się wybrać właściwy. Co dziwne jednak, musiałam wybrać inny rozmiar niż przy drugiej rzeczy. Wybierając rzecz nie zwróciłam uwagi na materiał, dlatego też pozytywnie zaskoczył mnie fakt, że nie jest ona z tworzywa sztucznego. Cena zachęcająca. Gdybym miała opisać ją w trzech słowach, byłyby to: wygodna, spokojna, dobrej jakości.

 Dresslily

Drugą rzeczą jest równie elegancka, biała bluzka. W połączeniu z żakietem^ prezentuje się bardzo podobnie, jak na powyższym zdjęciu i prawdopodobnie tak właśnie będę ją nosić. Gdy ją wyjmowałam starałam się zrobić to jak najostrożniej. Wydała mi się bardzo delikatna, choć to chyba przez moją słabość to subtelności. Po chwili musiałam zmienić pogląd. Wytrzymała próbę moich dwóch lewych rąk i okazała się bardzo solidna. Nie mogę także nazwać siebie "chudą", a mimo to zamówiłam najmniejszy rozmiar. Idąc za pogłoskami o malutkich rozmiarach Azjatek nieco zaryzykowałam. Znów trafiłam z rozmiarem. Jako minimalistka musiałam zaspokoić swoją ciekawość propos szycia. Tutaj było ono satysfakcjonujące, a same koraliki przeżyły podróż. Jakkolwiek to brzmi, mogę powiedzieć, że bluzce niczego nie brakuje i już trafiła na miejsce rzeczy ulubionych w mojej szafie.

 Dresslily

Wybór uważam za bardzo udany, a sam sklep szczerze godny polecenia ze względu na ceny, asortyment oraz jego jakość. Trafi w gusta marud takich jak ja.:) Resztę rzeczy w różnych stylach można zobaczyć tutaj: