player playlist ~ Gdyby jutra nie było: Szczęście chodzi na czterech łapkach

2 marca 2016

Szczęście chodzi na czterech łapkach

Jak być może część z Was już wie, od 4 lat jestem szczęśliwą posiadaczką yorka. I dzisiaj pomyślałam, jak wiele pytań miałam przed sobą zanim go przygarnęłam oraz jak wielu trudnych sytuacji mogłabym uniknąć, gdybym wiedziała wtedy tylko odrobinę więcej. Post ten kieruję dla osób które przymierzają się do zakupu małego psa, szczególnie rasy Yorkshire Terrier.☺

Mój pies nazywa się Lucky, czyli Szczęściarz i ma ponad 4 lata. Urodził się w grudniu 2011r., a miejsce w naszym domu zagrzał już trzy miesiące później, bo w lutym 2012r. Kupiliśmy go z tatą w sprawdzonej i dobrej hodowli. Dzień, w którym przyjechaliśmy po Lucky'ego pamiętam, jakby był wczoraj. Wśród czterech, przepięknych szczeniaczków  naszą szczególną uwagę przykuł jeden, który był najweselszy i przy okazji największym rozrabiaką. Mój tata go wziął na ręce i wtedy wiedzieliśmy, że to TEN! Od tamtego czasu Lucky już wyrósł na mężczyznę z krwi i kości:), choć wciąż nie brakuje mu tej dziecięcej wiary we wszystkich i niekończącej się chęci do zabawy.



Jaką rasę wybrać i czy ma to duże znaczenie. Powiem Wam, że pierwotnie Lucky miał być beagle'm. :) I nie do końca wtedy wiedziałam, na co tak naprawdę się piszę. O beagle'ach dowiadywałam się jak najwięcej. Artykuły, książki, strony internetowe. Byłam zdecydowana na tą rasę i już miałam zacząć szukać hodowli. Przeczytałam o nich wszystko, ale przeoczyłam tylko jedną rzecz... ich wielkość! Zasugerowałam się pierwszymi, lepszymi obrazkami w internecie i był to duży błąd. Dowiedziałam się o tym dopiero wtedy, gdy zobaczyłam moją sąsiadkę, która jak się okazało miała beagle'a. Był to piękny i pełen energii piesek, niestety jednak za duży jak na nasze (jeszcze wtedy) skromne mieszkanie. I chociaż bardzo żałowałam, musiałam zrezygnować z tej decyzji. Niestety, wybierając rasę pieska musimy zawsze sugerować się na pierwszym miejscu jego dobrem i tym, czy zdołamy zaspokoić jego potrzeby. W przypadku beagle'i, potrzebują one zazwyczaj bardzo dużo ruchu, a najlepiej czują się w domach i na wsiach, gdzie mają bardzo dużo przestrzeni. Są przeciwieństwem yorków, którym wystarczą przytulne cztery ściany i oczywiście regularne spacery! Co do ich ruchliwości, to dzielą się na biegaczy i kanapowców.

Gdzie zacząć szukać i na co zwracać uwagę. Co do miejsca, to oczywiście polecam najpierw wzięcie pod uwagę schroniska. Są to smutne miejsca i myślę, że gdybym znów stała przed decyzją przygarnięcia psa, to wybrałabym się właśnie tam. Jeśli jednak uważacie, że chcielibyście psa kupić, w pierwszej kolejności popytajcie znajomych o sprawdzone hodowle. Gdy już znajdziecie interesującego Was hodowcę, od tego momentu bądźcie najbardziej czujni. ;) Zwracajcie uwagę na wszystko; zachowanie hodowcy, podejście do zwierząt. Osobiście, gdy byliśmy po naszego psiaka, poprosiliśmy hodowczynię czy może nam pokazać w jakich warunkach żyły pieski, chcieliśmy zobaczyć również matkę (co jest ważne) oraz obowiązkowo książeczkę zdrowia psiaka. Jeśli w chociaż jednym z tych aspektów spotkamy się z odmową bez wyraźnego powodu, od razu mówimy do widzenia.

[zdjęcie sprzed 3 lat]

Wyprawka, czyli money, money, money... Ktoś, kto nigdy nie miał psa pomyśli: "A co psu potrzeba? Smycz, miski i koniec". Chciałabym zobaczyć jego zdziwienie, jak przeczytałby 4 lata temu moją listę zakupów. Legowisko, ręczniczek, szampon do kąpieli, specjalny obcinacz do paznokci, szczotka, szczoteczka do zębów i ubranko na zimę (proszę bez śmiania się :P), zabawki, obroże przeciw szkodnikom oraz wiele, wiele innych.

Ze szczeniakiem jak z niemowlakiem. Pogryzione przedmioty, zasiusianie łóżko, wypadające ząbki? To nie tylko scenariusze z życia świeżo upieczonych mam, ale także posiadaczy szczeniaczków. :) Brzmi to abstrakcyjnie, jednak zanim nie wzięłam pod opiekę Lucky'ego, sama nie wiedziałam jak dużo małe dzieci i młode zwierzęta mogą mieć wspólnego. Trzeba uzbroić się w dużo cierpliwości. Młode szczeniaki dopiero krok po kroku wszystkiego się uczą. Zanim dojdziecie do stabilizacji, prawdopodobnie będzie trzeba przejść przez długą drogę sprzątania po piesku w domu, chowania kabli (a najlepiej to w ogóle przykleić meble do sufitu), uczenia spokojnego stania w kąpieli itd. 


A Wy macie zwierzątka domowe? Jeśli tak, to jakie?

77 komentarzy:

  1. Ja już nie mam swojego futrzanego przyjaciela. Zbyt mało spędzam czasu w domu abym mogła czas poświecić a wiadomo zwierzątko wymaga sporej opieki. Nie chciałabym narazić takiego przyjaciela na siedzenie w domu i czekanie aż wrócę z pracy. Może gdy znów przeprowadzę się do miasta to przygarnę jakiegoś z Azylu :). Oczywiście miałam sporo takich przyjaciół licząc od dzieciństwa. Jaskółka która była zaatakowana przez kleszcze i próbowaliśmy ja ratować z weterynarzem. Jeż którego zawinęłam w bluzę bo biedny stał na środku przejścia dla pieszych i bałam się że auto go rozjedzie to wzięłam go w bluzie do domu, mina mojej mamy... bezcenna :P Karmiliśmy go kilka dni i zawieźliśmy w bezpieczny teren bez aut. Króliki, teoretycznie miniaturki a tak naprawdę normalne króliczki :) zawsze spały w moim łóżku, nie to że ja im pozwalałam ale uciekały z klatki i układały się koło szyi i sobie tak spały :). Psa spanielka suczkę najcudowniejsza na świecie psina której już nie ma miała 14 lat i niestety czas i na nią przyszedł. Miałam też chomiki, żółwia wodnego i stepowego i w sumie chyba tyle :)


    Obserwuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już mam swoją kochaną Shih-tzu, nie mniej jednak ciekawie czytało się Twój post :)
    Piesek uroczy!

    Pozdrawiam
    Sara's City

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem straszna psiarą! W domu mam dwie takie pociechy ;)

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki słodziak! To prawda jesli chcemy kupić psa to trzeba posprawdzać hodowle i osób, które się tym zajmują. Chciałabym mieć w przyszłości maltańczyka dlatego Twój post jest dla mnie bardzo przydatny :) Aktualnie mam dwa szczeniaki. Niedawno zmarł mój piesek którego miałam ze schroniska i bardzo mi go brakuje :(
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki słodziak :) Ja tez lubię psy i mam dwa - owczarka niemieckiego i kundelka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodziak :) Ja mam kotkę ... dachowiec. Czasem bardzo mnie wkurza, ale jak jej zabraknie to nie wiem co zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale słodziaaak! Ja mam pieska chichuachue :)
    Mój blog♥
    Zajrzysz, zaobserwujesz jeśli się spodoba? Ja już obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kochany piesek :)

    Zapraszam do mnie na ROZDANIE :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam u siebie w domu hodowlę i powiem Ci tak, 90% ras [wyłączając pierwotniaki przede wszystkim] dostosuje się do miejsca, w którym żyje. Beagle spokojnie poradziłby sobie w niewielkim mieszkaniu ;P
    A co do wyboru miejsca z którego bierze się psa... Schroniska są OK, ale nie róbmy z nich miejsca katuszy. Biorąc jednego, robimy miejsce na kolejnego zabiedzonego psiaka, niemniej o ile schron jest w miarę porządny, pies nie ma tam dużo gorzej, niż w większości dużych hodowli. To zwierze, nie człowiek. Jeśli ma co jeść, jest zdrowy oraz ma towarzystwo (niekoniecznie ludzi, inne psy wystarczą) to będzie zadowolony ;P Ofc, one ciągną do człowieka, bo mają z nami dobre skojarzenia [człowiek = głaskanie/jedzenie], ale to byłoby na tyle :)
    Jeśli bierze się psa z hodowli, najważniejsze, by była zarejestrowana w ZKwP - inne związki hodują w większości psy z papierkami wartymi nie więcej niż papier toaletowy.
    A na wyprawkę na start wystarczy posłanie, dwie miski, tania obroża i smycz [szczeniak rośnie w końcu], karma i jakaś zabawka ;P
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgodzę się a propos schronisk. Będąc wolontariuszką w jednej z takich placówek zobaczyłam, że psy są tam bardziej nieszczęśliwe, niż to widać na zwykłym zwiedzaniu schroniska. W zimie często było im zimno, ponieważ brakowało koców, starych prześcieradeł... o legowiskach tam żaden pies nie myśli. A te rzeczy i tak były prane tak często jak nigdy. Dodam, że znaczna część z nich jest trzymana w klatkach na dworze. W klatkach zrobionych z krat i byle jakiej podłogi, od której nic tylko bije zimno. Psy często nie mają wyboru i swoje potrzeby fizjologiczne muszą załatwiać w klatkach, czekając, aż ktoś łaskawie to sprzątnie. Czasami po dniu, czasami po dwóch... Bo kto tam myśli o spacerach z psami. Gdy są wolontariusze, to się tym zajmują, a gdy ich nie ma? I co z tego, że mają dach nad głową, karmę i zdrowie. Człowieka też można by umieścić w czterech ścianach i dawać jeść. Przeżyje? Przeżyje, ale to nie znaczy, że będzie szczęśliwy. Tak samo jest z psami.

      Co do wyprawki to podeszłam do pieska z sercem i chciałam mu zapewnić wszystko, o czym Lucky mógłby sobie pomarzyć.~ Dlatego na niczym nie oszczędzałam. Chociaż nie mówię, że to dobry pomysł. :P

      Usuń
  10. Świetny post i jaki uroczy piesek *_*
    Obserwuje
    queenlaughx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Słodki piesek ! Ja mam psa i kota :D
    Obserwuję ;)
    kinga-kierkowicz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaki słodiak i plus bo zajmuje mało miejsca...mój to jest ogromny :D
    Może wzajemna obserwacja?

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Twój Lucky to wielki słodziak :) Świetny i przydatny post ^^
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie myślę nad yorkiem, słodkie są!:)

    Zapraszam do obserwacji naszego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajny piesek, jednak ja od zawsze jestem zwolenniczką tych wielkich, takich misiastych haha. Niemnniej, moja kuzynka ma yorka i bardzo ją lubie :D/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  16. jaki śliczny, aż mi mowe odjęło!! :) ja mam w domu dwa maltańczyki. tak jak twoj lubią razem rozrabiać ;D masz racje ze schroniskami, najlepiej stamtad brać psy, gdyz one mają mniejsze szanse na znalezienie domu. mam pytanie czy bedzię możliwość obserwacji bloga przez google plus i gdzie jest ta strona do sugerowania postów? pozdrawiam, Ela;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło. :) Prawdę mówiąc też na swojej drodze kupna psa, miałam myśli o maltańczykach.
      Co do obserwacji Google+ to na razie nie mam w planach jej wprowadzać. Uważam, że blog tego nie potrzebuje, chyba, że znalazłoby się więcej chętnych. ;) A zasugerować post można tutaj: http://hoe-e.blogspot.com/p/zasugeruj-post.html Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Jaki słodziutki <3 Też mam psiaka i również uważam go za swoje kochane szczęście ^^

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  18. mam psa ale hmm dużego ,a więc go nie ubiorę heheh rybkę i świnkę morską staruszek ale daje radę ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Jaki słodziak <3
    Ja posiadam psy od małego dziecka, ale po utracie kochanego owczarka niemieckiego (z hodowli), który niestety odszedł po 11 latach zdecydowałam się na psa z adopcji. Teraz posiadam owczarka belgijskiego i powiem szczerze, że nigdy nie miałam tak kochanego psa, który byłby tak wdzięczny za okazaną miłość. Od teraz wszelkie psy będę brała ze schronisk, ponieważ jak mówi pewne hasło "miłości nie da się kupić ale można uratować" :'D
    Pozdrawiam i zapraszam,
    http://nobeauty-nobeast.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mądry cytat. Zgadzam się w 100%. :D

      Usuń
  20. Ja mam kundla i jest mieszanką trzech dosyć ciekawych ras: Bernardyna, Berneńskiego Psa Pasterskiego i Owczarka Podhalańskiego. Jest ogromny i uwielbia się do każdego tulić <3
    Pozdrawiam
    welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Jaki słodziaczek! Mi niestety po 7 latach zdechł królik :c
    http://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja kiedyś miałam krtólika i chomiki jedyne zwierzątka na jekie mogłam namówić rodziców :D
    dziekuje bardzo za obserwacje u mnie i miłe słowa, ja też obserwuje :3

    OdpowiedzUsuń
  23. ja nie lubię psów, jestem zdecydowanie kociarą i wychodzę z założenia, że skoro mam mieć psa, to musi być duży, a nie mam do tego warunków, więc... nie mam psa :D

    OdpowiedzUsuń
  24. ja osobiście nie jestem fanką psów tej rasy. W domu ze zwierzaków mam kundelka, świnki morskie i szynszyla ;)
    MagFaMro

    OdpowiedzUsuń
  25. jeszcze nie mamy zwierzaka, ale jak pójdziemy "na swoje" to z pewnością będzie tylko kwestia czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jejku marzę o tym aby mieć psa ♥ Czytałam już chyba setki blogów na temat yorków (bo też chce yorka XD) ale jedynym problemem są moi rodzice :c Wielkie zazdro tak ślicznego słodziahttp://liveivette.blogspot.com/ka <33333333 *-*

    OdpowiedzUsuń
  27. Jaka kochana włochata kuleczka <3
    http://klaudencja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. kochane psiaki! szlag mnie trafia jak slysze, ze ktos mowi, ze to szczury a nie psy itp...
    pies kazdej rasy moze okazac sie wredny badz tez nie.
    Sama mam w domu 2 yorki, jeden jest przecudowny, nic tylko bawilby sie pilka bez przerwy i tulil, drugi natomiast jest tak wredny, ze szkoda slow (dodam, ze sa to bracia), wiec jest to poprostu kwestia charakteru.
    Moja znajoma ma yorka o takim samym imieniu jak twoj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta racja. :) Kiedyś miałam taką sytuację, gdy byłam z Lucky'm na spacerze, że szła jakaś para i facet przechodząc zaczął mówić do dziewczyny "Zobacz, jaki szczur" itp itd. Miałam ochotę podejść i mu coś powiedzieć, ale stwierdziłam, że z głupkami się nie dyskutuje.
      A co do charakterów to zanim kupiłam Lucky'ego, wszędzie ostrzegali przed tą rasą, że jest bardzo złośliwa, szczekliwa, ciężko je czegoś nauczyć.. Nie słuchałam ich i bardzo dobrze. Lucky nawet w 1% procencie nie przypomina tego, przed czym mnie wszyscy próbowali zniechęcić, w dodatku zna masę komend i słów. :) Więc tak jak powiedziałaś, wszystko zależy od pieska i od naszego podejścia do nich.

      Usuń
  29. Świetny post, słodziutki piesek, ja osobiście nie przepadam za yorkami (oczywiście z charakteru, bo tak ogólnie to są słodziutkie) ja mam sznaucera miniaturowego, który ma teraz 5 latek, też na początku planowaliśmy psa innej rasy, ale tak wyszło, że wybraliśmy tego małego wariata. Ogólnie wszystkie pieski są kochane nie ważne, czy są małe, czy duże ;)

    obs. http://kuraibanii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Jaki słodki :3
    ja mam szynszyle w domku :> a psa ma na dworze dużego na domowego raczej się nie zdecduję
    Ale bardzo przydatny post :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Według mnie psy są mega! Ale niestety nie mogę mieć w domu :C Może kiedyś :)))

    przez-swiat-z-aparatem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Też mam yorka, który właśnie siedzi obok mnie i się przymila do głaskania ;)!

    OdpowiedzUsuń
  33. Dziękuję za komentarz u mnie. Tak, zdjęcia, to mega sprawa, w najbliższym czasie prawdopodobnie zrobię post o wyjeździe na Sycylię :).
    I też mieszkam w Krakowie! :))

    Świetnego masz bloga. Ja planuję w kwietniu kupić w końcu królika, długo się zbierałam :).

    Pozdrawiam i będę wpadać częściej,
    inkarnacje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja na początku też myślałam, że utrzymanie psa to pikuś. Ale po 12 latach bycia właścicielką kundelka, który do spokojnych i grzecznych nie należy już coś wiem :D Pies to wielka odpowiedzialność, masz bardzo dużo racji. I popieram! - w pierwszej kolejności wybrać się do schroniska, tamte zwierzaki bardzo potrzebują naszej opieki i miłości :)

    ____
    No widzisz, a ja nie mogę zrozumieć ludzi, którzy lubią zimę! xD

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam zwierzaki, ale niedokońca lubię o nich czytać, natomiast ten post był naprawdę przyjemnie napisany.
    Ja od dziewięciu już lat mam w domu westa i przyznaję, że nic się nierówna z posiadaniem takiego psiego przyjaciela. Tylko, że człowiek cierpi potem gdy coś złego dzieje się czworonogowi...

    OdpowiedzUsuń
  36. kocham takie posty!
    bardzo przyjemnie się je czyta:)
    zapraszam do siebie, za obserwacje się odwdzięczam -> KLIKAJ

    OdpowiedzUsuń
  37. my żyjemy wspólnie prawie 3 lata, to pasmo zarówno sukcesów jak i porażek. U nas początek wyglądał nieco inaczej, powiem co, że żałuje nie psa, ale tego, że mogłam to zrobić nieco inaczej. Jednak bardzo go kocham i nie zamieniłabym na żadnego innego <3

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie mam żadnego zwierzaka,ale w przyszłości jak będę już na własnym utrzymaniu w 100%-na pewno chciałabym mieć psa lub kota.

    OdpowiedzUsuń
  39. Jaki kawaii *_* Ja też mam yorka :D
    Aiko*_*

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam pieska, który ma już 10 lat i uważam że to była najlepsza decyzja, że jest teraz ze mną i właśnie jest moim małym szczęściem :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja mam pieska, papuge i świnkę morską :P

    http://punkowa-krolowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. A no z tymi ząbkami to troszkę piekło, bo szczeniaczek zaczyna dużo gryźć. Jakaś mięciutka zabawka powinna rozwiązać problem, ale też dobrze jest dawać mu jakieś miękkie jedzonko (tak mi się przynajmniej wydaje XD). Warto też dołączyć do listy weterynarza. Po tym jak moja rodzina przywiozła do domu szczeniaczka (cocker spaniel angielski) wymiotował po jedzeniu. Poszliśmy do weterynarza i musiał dostać zastrzyk. Pamiętam, że był to jedyny raz kiedy ugryzł mamę w palec do krwi... z bólu oczywiście. Porównanie pupila do dziecka jest bardzo trafne, bo w końcu trzeba wychować, by nie szczekał na ludzi, nie gryzł się z innymi psami bądź nieznajomymi ludźmi, by nie załatwiał potrzeb w domu, ładnie chodził na smyczy i jadł przy swojej misce, a nie podjadał z ręki właściciela... xd
    Mój blog | Mój fanpage

    OdpowiedzUsuń
  43. Uroczy piesio. Ja mam.. żółwia :D
    Kiedyś, gdy będę mieszkać sama mam zamiar kupić pieska. :)
    x-lauraxx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Masz świetnego bloga Twoje posty są naprawdę bardzo interesujące obserwuję i mam zamiar zostać biernym obserwatorem :))
    zapraszam do mnie
    nowy post:
    dblazkowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. I like your blog, its really dope.
    Do you want to follow each other?
    If you want, than follow me, and let me know in comments, so I can follow you back with pleasure.
    We can follow each other on Instagram @andjela.dujovic, let me know in the comments so I can follow you back.

    www.bekleveer.com
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  46. Jejku, jaka urocza psinka :)

    nieprzescigniona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. CUdnego masz pieska *.* Ja niestety nie mogę mieć zwierzątka w domu :/

    amatorskie-rysowanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. ja kocham swojego pieska mega :3

    OdpowiedzUsuń
  49. Moje szczęście też chodzi na czterech łapkach, ale jest kotem, a właściwie Kotą, bo to ona :D Za yorkami nie przepadam, a jeśli miałabym wybierać psa, to na pewno postawiłabym na kundelka.

    OdpowiedzUsuń
  50. zawsze chciałam mposa lub owczarka niemieckiego :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Mi jest zawsze ogromnie żal wszystkich piesków ze schroniska, dlatego jakbym chciał mieć zwierzaczka, to właśnie stamtąd, aby chociaż komuś umilić żywot i kogoś uszczęśliwić.

    OdpowiedzUsuń
  52. ja mam ostatnio fazę na rybki, i to nie jest żart;) Moi rodzice sobie sprawili spore akwarium, a ja im pozazdrościłam i kupiłam mniejsze, i nie mogę się oderwać od niego.

    OdpowiedzUsuń
  53. Świetne porady! Ja mam Yorka Nikę, w tym miesiącu kończy 2 lata :)

    passionsmy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  54. uwiebiam zwierzeta od dziecka. jestem taka szczesciara, ze rodzice prowadza sklep zoologiczny i juz jako dziecko mialam zwierzyniec w domu. teraz mam dwa psy (shih tzu i grzywacza chinskiego) i kotka, ktorego wzielam ze schroniska.
    niestety musialam moich malych przyjaciol zostawic pod opieka mamy ze wzgledu na przeprowadzke za granice. kiedy ustatkujemy sie, zabiore mojego ciziamizia (psa mama juz mi powiedziala ze nie odda,bo za bardzo kocha) za to planuje kupic jeszcze kameleona i jeza ;D

    OdpowiedzUsuń
  55. jaki świetny słodziak <3 fajnie, że napisałaś taki post.

    http://zyciepiszehistoriee.blogspot.com/

    Pozdrawiam Zuzia :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja uwielbiam psy :) śliczny jest Twój!:) Pies - pochłania sporo czasu, należy pamiętać ze to nie zabawka:) zapraszam na : twoimioczami.blogspot.com - nowy post!(akceptuje wymiane obserwacjami) :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Mam maluszka, co się wabi Lili;) To chihuahua, ulubieniec rodziny;) W domu rodzinnym zawsze przewijały się psiaki, więc teraz też nie wyobrażam już sobie, by ich nie było w moim własnym:) Ogrzewa stopy, gdy zimno, choć trzęsie się ze strachu na widok dzieci;) Taka już jej natura;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Najpierw dostałam od rodziców króliczka, a potem, dosłownie, wymusiłam kotka, którego mam już jakieś 9 lat. Nie wyobrażam sobie życia bez zwierząt. Jeśli kiedykolwiek miałabym mieć pieska, to raczej większego, może Owczarka czy Labradora. Ale chyba jestem "typową kociarą" :D Śliczny ten twój piesek!
    http://to-moimzdaniem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  59. Kocham psiaki, a twój wygląda prawie jak mój Beluch ^^

    stoneofheart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  60. i 700 obserwatorem jestem ja :D

    fajny blog. a co do tych psów to ich nie lubię . są słodkie i urocze, ale takie małe i strasznie rozwszczekane :P
    ja u siebie w domu nie mam zwięrząt (chyba, że liczymy faceta i dziecko :P), ale w domu rodzinnym mam labradora.

    http://pa2ul.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  61. Słodki pieseł :) W przyszłości również planuję mieć psa, muszę tylko przemyśleć jaką rasę wybrać, żeby pasowała do mojego trybu życia :))
    Dzięki za obserwację, również obserwuję ;)
    The balance of my life

    OdpowiedzUsuń
  62. Jaki uroczy jest Lucky :) Jestem straszną psiarą i kocham wszystkie te czworonogi.
    Sama mam dwa, ale gdybym mogła,to pewnie wzięłabym ich więcej :)

    Pozdrawiam i obserwuje Twojego bloga
    bialymaltan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  63. ja też nie zdawałam sobie sprawy z tego jak dużo łączy szczeniaki i dzieci dopóki nie dostałam od rodziców białej puchatej kulki :)
    http://takenbp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja mam Tosię i jest rok młodsza :) Mała dama, nie wyjdzie na dwór kiedy pada deszcz :D

    OdpowiedzUsuń
  65. Jeju jaki piękniś z twojego pieska! :)
    Ja mam kotkę Muffinę, ma ok. 12-13 lat teraz już i moja mama uratowała ją. Wzięła ją sprzed bloku, kiedy Muffinie ktoś rozwalił oko na tyle, że było martwe i wymagała poważnej operacji usunięcia tego oka. Obecnie po 12 latach z nami, przytyła ze szczescia ( jedzenia haha ) oraz czasem wygląda jak mały pirat ;)
    MÓJ BLOG-KLIK:)

    OdpowiedzUsuń
  66. Yorki są fajne a co do potrzebu ruchu i spacerów to czasami potrafią dorównać beaglowi.
    Co do schronisk to trzeba uważać pod tym kątem, że pies może być 'po przejściach' i może być psem problemowym, trzeba się z tym liczyć biorąc starszego psa ze schroniska, że jednak będzie trudniej go wychować niż szczeniaka z hodowli.

    Pozdrawiam
    Michał
    http://www.szkola-doberman.pl

    OdpowiedzUsuń
  67. Mi też ktoś ukradł 3 miechy!! masakra :( a zwierzątka to mam dwa psy ale niestety nie mieszkają ze mną, zostały w rodzinnym domu

    OdpowiedzUsuń
  68. Ja uwielbiam psy a moją kochaną Pusię kocham najmocniej na świecie :)Zapraszam do mnie http://minauro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  69. Ja mam dwa psy :P ZOy i Bibi, kundle, Zoy miał być rasowym borderem xD
    Pozdrawiam!
    http://czarnepsy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Cześć blogerko! ♥

Nie wstawiaj linku w komentarzu,
za każdy odwdzięczam się dobrowolnie.

Podoba Ci się blog? Zaobserwuj. Nic na siłę.

Nie używaj wulgaryzmów.
Takie komentarze nie będą publikowane.