player playlist ~ Gdyby jutra nie było: Dlaczego "obs/obs" dąży do niczego

20 maja 2014

Dlaczego "obs/obs" dąży do niczego

Jest dziś słoneczny i miły dzień, a mimo to muszę go zepsuć tematem wspólnych obserwacji. Moderując komentarze zauważyć mogę, że jeden na pięć zawiera; "Obserwujemy?". Oznacza to, że właściciel(ka) bloga chciałby mieć kolejnego, sztucznego czytelnika, dodatkowe +1 dla własnej satysfakcji. Bo przecież pytanie nie brzmi "Hej, będziemy się regularnie odwiedzać?". Tylko jaki sens jest w zdobywaniu tych wszystkich pozorantów? Osoby, które pod "przymusem" zaobserwowały bloga i tak nigdy nie przeczytają żadnej notki, przy odrobinie szczęścia, nie poświęcą również takiemu blogu w przyszłości ani minuty. Pomimo, że ów blog liczy 200 obserwatorów, zagląda na niego może 5-10 osób? Co widać po komentarzach i statystykach świecących pustkami. Cały post mógłby składać się jedynie z przypadkowych liter, a i tak nie zrobiłoby to dużej różnicy. Jeżeli zakładamy bloga na miesiąc lub dwa, to jasne, załóżmy kółko wspólnych obserwacji i cieszmy się numerkami przez ten czas. Jeśli jednak zależy nam na prowadzeniu `jakiegoś` bloga, nie zaśmiecającego blogosfery, to warto by zainwestować w starania i zachęcić innych do odwiedzania bloga.

Na dzień dzisiejszy uważam, że osoby z kategorii "Obs/obs" prowadzą bloga prawdopodobnie niewartego uwagi, a ich brak kreatywności uniemożliwia zdobycie Czytelników. Pardon.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Obserwujemy? 


49 komentarzy:

  1. Czasem aż się niedobrze robi, kiedy zmuszeni jesteśmy do czytania tego typu komentarzy. Szkoda czasu na zaglądanie na bloga osoby, która "żebrze" o to. Zaglądam do każdego, kto wyrazi prawdziwą opinię o moim poście, ale nie mam zamiaru tego robić, kiedy ktoś zachowuje się w ten sposób.

    OdpowiedzUsuń
  2. mam takie samo zdani na ten temat. nawet napisałam osobną notkę :)
    Miło tutaj u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej kontrowersyjny temat na blogach,:) prawdę powiedziawszy nie mam nic do blogów obs/obs
    niektórzy lubią czuć tą sztuczną sławę a jeżeli są szczęśliwi nie mam serca patrzeć na to źle :)
    w każdym bądź razie te blogi dzielą sie na dwie grupy:
    grupa 1 - czyta notki, komentarz odnosi się do tematu, osoba sprawia wrażenie miłej -takie blogi lubię
    i często obserwujemy się na wzajem :) poza tym uwielbiam czytać blogi na każde tematy :)
    i druga grupa, znienawidzona przeze mnie, która daje komentarz z jednym tylko zdaniem:
    "fajny blog, zapraszam do mnie"
    "ciekawy blog, obserwujemy?"
    lub najlepsze czysto reklamowe: "zapraszam na blabla.blog"
    czysta bezczelność :3
    ah rozpisałam się, wybacz musiałam trochę ponażekać :D zwłaszcza na tą drugą grupę
    której nie mogę zdzierzyć w blogosferze :)
    pozdrawiam cieplo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za komentarz u mnie :)
      i za ten komplement, eh eh zarumieniłam się ^^
      tak w ogóle jak to się stało że nie obserwuję twojego świetnego bloga? :O
      już to nadrabiam :)
      pozdrawiam cieplutko ;*

      Usuń
  4. Nie mam nic do blogerów, którzy bawią się w 'obs/obs' pod warunkiem, że wkładają coś w bloga i ich komentarz pod postem trochę się do niego odnosi. Gdy widzę komentarz odnoszący się do notki i dalej jest obserwujemy? to zajrzę na bloga i sprawdzę czy mi się podoba, jeśli tak to nie widzę nic przeciwko. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jezeli sprawia to takim osobom radość, to niech się w to bawią. Ja rzadko kiedy obserwuje bloga z taka propozycją, bo tak jak mowisz, przewaznie nie ma tam czego oglądac a czytać to już w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  6. myślę, ze to fajny sposób na start. Wszyscy wiemy, ze nie chce się pisać samemu dla siebie, a kolejni obserwatorzy tylko motywują do pisania.
    Myślę, ze nawet osoby 'obs/obs' są świadome tego, ze większą satysfakcję daje obserwujący z własnej woli. Znaczy, ze docenił nas, a my nie musieliśmy się o to prosić.
    Osobiście nigdy nie stosowałam i jestem wdzięczna każdej osobie, która wpada na mojego bloga oraz komentuje. To mega pozytywne ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem takiego samego zdania ja Ty. :( Niestety takie blogerki będą już zawsze. Może warto by było pisać jako nagłówek każdego posta tłustym drukiem: Jeśli nie czytasz posta tylko od razu wchodzisz w komentarze by napisać: "świetny post! <3 obs/obs?" to lepiej wyjdź bo tylko cie wyśmieje. Chociaż i tak wątpię, że to by działało ponieważ osoba pisząca taki komentarz... no nie oszukujmy się, nie czyta w ogóle posta :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się ze wszystkim, wciąż nie rozumiem, jak kogoś mogą zadowalać takie puste obserwacje, ale niektórzy w ten sposób podchodzą do tematu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Do niczego to nie prowadzi. Kiedys dostałam 'hejta' za to, że przestałam obserwować daną osobę. :D Chyba każdy chciałby mieć prawdziwych czytelników, a że przestały mi odpowiadać notki tej osoby to logiczne, że nie będę odwiedzać i komentować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet jeśli osoby prowadzą takiego bloga przez dłuższy czas i zdobędą te 1000 obserwatorów a pod postem mają zaledwie 50 komentarzy to to po prostu wygląda śmiesznie. To ja się pytam gdzie te 900 innych obserwatorów?
    http://emotions-written-on-carts.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się! Szczerze mówiąc, ta myśl, że pomimo włożonego w post wysiłku, ktoś zaraz wejdzie na mojego bloga tylko dlatego, żeby napisać "super post, obserwujemy?" jest przygnębiająca.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgadzam sie, wedlug mnie obserwacja za obserwacje jest bez sensu. Wole miec kilku prawdziwych czytelnikow, niz tysiac ikonek w "obserwujacy". Nie reaguje na komentarzu typu "obserwacja za obserwacje??"
    Swietny post!<3

    http://sweett-and-saltyy.blogspot.se/

    OdpowiedzUsuń
  13. Uważam, że takie osoby i tak na to zlewają i nie czytają nic, a ich blogi zazwyczaj są mało wartościowe więc tylko w ten sposób mogą pozyskać kogoś kto "wesprze" ich działalność. Ja obserwuję wiele blogów, ale takich które mnie interesują i co prawda nie czytam każdego postu, ale zaglądam tam i czytam jak mnie coś zainteresuje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie lubię takiego narzucania się, bardziej mnie to irytuje niż zachęca. Żeby jeszcze takie osoby tworzyły coś ciekawego... Wolę mieć 15 czytelników, którzy sami mnie znaleźli, niż 100 takich, którzy nawet nie wiedzą kim jestem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pytanie na koniec posta mnie powaliło :D. Jestem tego samego zdania co Ty. Jeśli widzę taki komentarz u siebie na blogu to odpisuję tak tej osobie: (odnośnik do jej posta - oczywiście czytam; jeśli interesuje Cię tematyka mojego bloga to zapraszam do obserwacji). Nic na siłę. Sztuczni czytelnicy mnie nie kręcą. Doceniam stałych bywalców i oczywiście chcę mieć ich więcej, ale takich - których interesuje to co piszę i chcą czytać moje posty. Niestety dużo blogerów liczy na rewanż. Osobiście zauważam taki efekt przy nastolatkach prowadzących blogi lifestylowe. Ostatnio z takim komentarzem wyskoczył u mnie na blogu jakiś chłopak. Zaczynam się bać :D.

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz rację, często wchodzę na blogi które mają nawet 500 obserwatorów a pod postem...20-30 komentarzy...
    Nawet połowa nie wchodzi!
    http://olllie-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Heh, popieram :) Lepiej mieć kilkunastu prawdziwych obserwatorów niż kilkuset którzy nie dają po sobie znaku życia :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale jakie to jest denerwujące ! "Masz ciekawy blog, jak zaobserwujesz mój to ja się odwdzięczę" To u mnie co 10 komentarz ...żal....

    OdpowiedzUsuń
  19. ja zazwyczaj, jak jakaś osoba pyta się, czy zaobserwujemy wspólnie nasze blogi, to najpierw odwiedzam jej stronę i patrzę, czy jej blog jest w ogóle wart mojej uwagi, ale szczerze mówiąc, to też mnie już to powoli zaczyna denerwować.

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba najbardziej wkurzające jest dostanie komentarza, który właściwie nie jest komentarzem bo nie nawiązuje do naszej noki czy też bloga, jedynie puste słowo na odczepnego tpyu "fajnie/ ładne/ ładnie" i prośba o zajrzenie do kogoś. Mi to ciśnienie podnosi...

    OdpowiedzUsuń
  21. Myślę, że jeśli ktoś dopiero zaczyna to chce zdobyć czytelników i dlatego to robi. Ja osobiście nie praktykuję takiej metody, jeśli już jestem na kogoś blogu to jak zaobserwuję to tylko piszę w komentarzu 'obserwuję' i tyle. Blog przyciągnął moja uwagę dlatego to zrobiłam :D

    nowa notka - http://chaselie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo mądrze to opisałaś. Mnie strasznie denerwują takie osoby, bo co mi po tym, że mnie zaobserwują, jeżeli nie raczą skomentować żadnego posta. Taki obserwator to jakby go nie było ://
    http://meandmyworld1534.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie lubię takich komentarzy obs/obs ;/
    Jak mi się podoba to zaobserwuje ;) chyba lepiej samemu zdobyć obserwatorów, a nie ich proszenie czy coś.

    OdpowiedzUsuń
  24. Te komentarze sa po prostu bez sensu. Lepiej jest mieć mniej obserwujących którzy czytają notki niż wielu pozerów:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na moim blogu również zdarzają się takie komentarze a jedyne co wtedy robię to klikam - "spam". Nie rozumiem takich ludzi którym zależy na pustych czytelnikach. Sądzę, że lepiej mieć kilku prawdziwych. Denerwują mnie takie osoby, które stosują metodę kopiuj- wklej na każdym blogu aby zdobyć jak największą ilość obserwatorów.
    http://endrie-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. jest w tym sporo racji, jednak ja np az tak sceptycznie do tego nie podchodze, jak ktos mi cos takiego pisze to zajrze, ale obserwuje tylko wtedy kiedy mi sie spodoba ;]

    OdpowiedzUsuń
  27. Święta prawda, też napisałam o tym post jakiś czas temu, jeśli chcesz to wpadnij :)

    OdpowiedzUsuń
  28. zgadzam się z Tobą w 100%. Ja sama na początku proponowałam tą obs=obs, ale po 3 miesiącach przestałam, mimo to nadal widzę, że mam 300 obserwatorów, a na blogu na postach po 10 komentarzy, dobija mnie tan fakt, no ale 10 prawdziwych lepsze od 3000 tylko na liczniku ;)
    pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Też się zgadzam. Mam skromne grono obserwatorów,ale mniejszą liczbą łatwiej utworzyć więzi.

    OdpowiedzUsuń
  30. To do niczego nie dazy tylko falszywi obserwatorzy i srata czasu!
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. masz zupełną rację!;3
    crazy-life-by-angelika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam to samo zdanie na 100% Nie rozumiem po co prosić się o sztucznego czytelnika tak samo jak hejta...
    Blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  33. Całkowicie się z tobą zgadzam. Jest to dla mnie bezsensowne, ponieważ bloga prowadzi się ewentualnie dla czytelników, dla ludzi. Obserwatorzy to tylko sztuczna liczba.
    ❤ cry-yumi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Myślę że to jest głupie, choć każda z nas na samym początku się w to bawiła. ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ojej, masz takiego ślicznego bloga ;////; Kolory są piękne, prostota i czytelność to to, co lubię najbardziej ♥

    OdpowiedzUsuń
  36. Przywykłam do tego typu pytań już od 3 lat , to samo tyczy się w sumie innych portali pt. coś za coś. Niektórzy wykupują lajki a niektórzy po prostu obserwatorów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  37. zgadzam się z Tobą! nie lubie tego..;o

    OdpowiedzUsuń
  38. Czasami również się nad tym zastanawiam. Jeśli dostaję taki komentarz, po prostu odechciewa mi się wychodzić na ten blog. Obserwuje tylko jeżeli naprawdę mi się spodoba (:

    luvkarolajn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. kompletnie się z tobą zgadzam! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Zgadzam się z tobą w 100%! Nie rozumiem i nigdy nie rozumiem do czego prowadzi ta głupia zasada i jak mogą cieszyć takie sztuczne i wymuszone obserwacje...

    biirdy-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Racja, przez obserwację za obserwację zyskujemy tylko liczbę, a nie prawdziwych czytelników.

    Zapraszam na mojego bloga. Jeśli Ci się spodoba zapraszam też do skomentowania i obserwacji. :)
    lilianka-blog.blogspot.com



    OdpowiedzUsuń
  42. Mi nigdy nie zależało na obserwujących na moim blogu. Nawet nie wiem w sumie po co to...

    OdpowiedzUsuń
  43. jak już widze taki komentarz to całkwicie olewam... nie wchodzę na takie blogi ;-) wolę mieć 20 stałych czytalnikow niż 20000 sztucznych ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Zgadzam się ;) Osobiście jeśli ktoś prosi o obserwowanie Jego bloga, a ten Blog jest ciekawy i prowadzony z pasją to można zaobserwować. Ale jeśli w przyszłości ta osoba już nie interesuje się naszym blogiem, to jest to przykre... Ale nie tylko na blogach jest ten problem...

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie cierpię takich komentarzy... Albo tych gdy ktoś pisze "jakie ładne zdjęcia" nie nawiązując ni w grosz do treści posta ^^`` cóóż..

    OdpowiedzUsuń
  46. Całkowicie się z Tobą zgadzam, kiedy ktoś tak pisze to w komentarzu to nawet do niego nie zaglądam. Moi znajomi są jeszcze członkami grup na facebooku, gdzie ludzie wzajemnie spamują do siebie "obs za obs" albo "10 kom za 10 kom"... To jest dopiero bez sensu :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Myślę, że nie mam co dodać. Każdy komentarz świetnie podsumowuje twój wpis. Dobrze, że ktoś porusza takie tematy. Nie mam zamiaru być czyimś pustym obserwatorem, ale mniejsza o to. Chciałam powiedzieć, że to bardzo niespotykane by interesować się Indiami. Dawniej często oglądałam filmy Bollywood, ale ostatnio jakoś mało o nich słyszę. Mam nadzieję, że uda Ci się połączyć te dwa wymarzone kierunki :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć blogerko! ♥

Nie wstawiaj linku w komentarzu,
za każdy odwdzięczam się dobrowolnie.

Podoba Ci się blog? Zaobserwuj. Nic na siłę.

Nie używaj wulgaryzmów.
Takie komentarze nie będą publikowane.