player playlist ~ Gdyby jutra nie było: Anonim, czyli zajad blogerski

5 kwietnia 2014

Anonim, czyli zajad blogerski

Cześć! W sobotni dla mnie poranek (godzina 15) leżę i rozmyślam, czy aby na pewno temat Anonimów na blogerze był wyczerpany. Zastanawia mnie, dlaczego wciąż słowo "Anonim" wśród blogerek podnosi ciśnienie, wywołując uczucie złości wymieszane z pogardą. Skłonna byłabym się założyć, że zdecydowana większość na blogach postów o anonimach, ma charakter negujący, zachęcający do ich ignorowania. Dokładniej - do ignorowania zachowania anonimów, które znów kojarzone jest jedynie z tzw. hejtem. O hejterach noszących pseudonim Anonimy nie wiem dużo, ale sama kiedyś byłam Anonimem. ~O! Asia jest hejterem! Ooo!~ Nie.


Był czas, gdy nie miałam konta na blogerze, ale chętnie odwiedzałam blogi. Z moim bojowym nastawieniem chęci zmiany świata, w moje komentarze często wkradała się krytyka. I tu znów czas obalić stereotyp: krytyka może być pozytywna oraz negatywna, a jej cechą jest konstruktywizm. Oprócz samego zdania o poście, lubiłam także wtrącić swoje trzy grosze na temat destinu, jakości zdjęć lub samej ortografii autorki - tam gdzie budziły się moje obiekcje. Na blogach nie jedyna zwracałam uwagę, jednak tylko mój komentarz mógł budzić oburzenie. Dlaczego? Bo byłam anonimem. Smutną prawdą jest, że wciąż wiele blogerek agresywnie reaguje na krytykę ze strony komentarzy anonimowych, co widzę do dziś przeglądając Wasze blogi. Co dziwne, pobudką do napisania tego posta, była blogerka, która sarkastycznie zareagowała na KOMPLEMENT od anonima. Mhm, mhm. Powoli staje się nie ważne co piszemy, ale z jaką renomą. Dlaczego więc wciąż anonimy zajmują ostatnie miejsce w piramidzie bloggera...?

31 komentarzy:

  1. Często bywa tak, że większość osób chwyta się stereotypów. W dodatku ludzie nie potrafią radzić sobie z uzasadnioną krytyką i starają się bronić stwierdzeniem: "hejt", którego nie zawsze rozumieją.

    OdpowiedzUsuń
  2. post daje dużo do myślenia
    http://staybloog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie! Często jak ktoś anonimowy skrytykuje konstruktywnie blog jest wyśmiewany. Ale dlaczego? Bo autor/ka zamiast przyznać się do błędu woli wyśmiać osobę, która szczerze chciała jej tylko pomóc ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Racja, ja aninimami sie nie przejmuję i tyle ;d
    Buziaki ;*

    niikablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy post :)
    http://xkaroolblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Cóż, na razie "Anonimy" mi nie przeszkadzają. ^^ Gdy nie miałam bloga, sama komentowałam z Anonima, hah. Wolę komentarze od prawdziwych blogerów, ale gdy Anonim napisze coś sensownego i mądrego, zawsze biorę to pod uwagę.
    Masz uroczego bloga. ^^ Zostaję na dłużej!
    Pozdrawiam!
    http://postcards-kingdom.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Racja, często nawet nie ważne co Anonimy napiszą, najważniejsze jest przez kogo zostało to napisane.
    Też widziałam jak pewna blogerka odpowiedziała dość nie miło na komplement od Anonima. Nie wiedziałam czy się śmiać czy rozpaczać nad czymś takim.

    OdpowiedzUsuń
  8. Rowniez widzialam jak jedna blogerka odpowiedziala w dosc niemily sposob na komplement od anonima, hm. Popieram twoje zdanie. Bardzo ciekawy post:)

    http://sweett-and-saltyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak w sumie racja :)
    http://natalga-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Większość blogerek woli czytać słodzenie innych i pociesza je komentarz typu: "Fajnie :3"; "Super! *.*", albo inne tego typu wykręty. Osobiście wolałabym dwa konstruktywne komentarze niż dziesięć wymienionych wcześniej. Popieram więc Twoje zdanie. ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. ja uwielbiam moich Anonimków
    w sumie chyba tylko 1 komentarz był lekko obraźliwy, a bloga mam już przeszło 2 lata ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale komplement od anonima to w końcu też komplement więc nie ogarniam :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja miałam na razie z dwóch anonimów, ale nie pisali jeszcze nic złego.
    Ale na moim poprzednim blogu było okropnie..
    Tam było pełno hejtujących mnie anonimów i właśnie to mnie najbardziej wkurzało, ale na pewno byli to moi znajomi.. :)

    Pozdrawiam, Zuza ♥
    http://pamietnik-zuzanny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze napisane. Nigdy nie miałam do czynienia z anonimami na blogu, z czego w sumie się cieszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. trzeba po prostu umieć rozróżniać dobrego anonima od anonima-hejtera i wszystko będzie OK :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze to wszystko ujęłaś.Podzielam twoje zdanie jednak sama nie
    wiem jak bym się zachowała,ale nie mówię tu o tym przykładzie,który podałaś,
    tj. że jakaś blogerka dostała komplement i się wzburzyła(bo to moim zdaniem jest lekka
    przeginka).
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze powiedziane, może tak reagujemy na takie komentarze od anonimów, bo myślimy, że ta osoba krytykuje nas nie mająć odwagi "przyznać się kim jest" ale przecież taka osoba równie dobrze może nie mieć konta na bloggerze

    http://tinkaa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Uważam, że Anonimy to nic złego, sama tak jak ty kiedyś nim byłam. Nie rozumiem niektórych negatywnych opinii o anonimach...

    http://maggxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadzam się z tobą (:
    U mnie na blogu jak narazie chyba tylko 1 komentarz jest z anonima .

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się.
    http://czarnykleks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie chyba ciśnienia nie podnosi, chociaż też kojarzy mi się z jakimś przyczajonym hejterem. Na szczęście mnie spotykają tylko urocze anonimy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo podoba mi się blog :) Super kolorki i ładne wszystko dobrane :D

    www.turqusowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. nie ma sensu się nimi przejmować (:

    ps.
    Bardzo proszę o pomoc. Jeżeli nie było by to dla Ciebie problemem to wystarczy, że wejdziesz w tą notkę: http://patrycjasstyle1212.blogspot.com/2014/04/sheinside.html i poklikasz w podane w niej linki. Staram się o współpracę. Z góry dziękuję. Jeżeli też chcesz, abym Ci w czymś pomogła to napisz w komentarzu. <3 Przepraszam za spam

    OdpowiedzUsuń
  24. Wydaje mi się, że większość pisze tylko po to, by być uwielbianym. Ludzie tacy nie lubią krytyki mimo, że blog jest publiczny. Wolą pozytywne komentarze, a już sam fakt, że ktoś jest anonimem przyprawia ich może nie do końca o złość, ale właśnie czasem o powód do dumy, bo wow, jesteśmy już tak fajni, że ktoś chce nas zniszczyć. Przez to takie osoby nie rozróżniają hejtu od krytyki, ani pozytywu od negatywu. Po prostu wiedzą jak odpowiadać anonimom i robią, bo tacy są fajni.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie cierpię anonimów, nikomu nie zaszkodzi podpisać się na końcu..
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie mam nic do anonimów, bo wiele moich pozytywnych komentarzy pochodzi od właśnie nich, lecz prawda jest taka że dużo negatywnych komentarzy na temat mojego wieku i pasji do animacji pochodzi od właśnie osób anonimowych.
    Ja jednak nauczyłam się je ignorować i usuwać, i szczerze mówiąc to i tak nic i nawet mnie one nie ruszają,bo raz musiałam zawalczyć z innym typem hejtu na blogera
    .
    Raz pewna osoba z forum dla fanów anime i mang wrzucił mnie na wiochę.pl.
    Szwagier dzwoni mi że jestem na Wiosce, patrzę co tamza zdjęcie trafiło i szukam w moich statystykach kto mógłmi to zrobić.
    Widzę link do shoutboxa forum,wchodzę, a tam cała masa hejtów przeciwko mnie xD
    Założyłam tam temat, i od razu wszyscy cicho i wielkie zdziwienie jak ich wyśledziłam i masowe przeprosiny jak w szkole gdy Pani przyłapała uczniów na czymś złym.

    Wiem kto wstawił tam zdjęcie, ale dziewczyna nie miała już wystarczająco 'jaj' żeby się przyznać do psikusa (nawet mi nigdy nie odpisała), ale hejcić za plecami była pierwsza.

    Gdy zobaczyłam że dziewczyna ma 21 lat w ogóle mi szczęka opadła,bo tak niskiego zachowania spodziewałam się takiego zachowania po 13'latce, ale po dorosłej dziewczynie?
    Naszczęście ludzie na Wiosce nie mieli nic przeciwko mojemu hobby, nawet nie rozumieli co to zdjęcia tam robi, i zdjęcia na drugi dzień już nawet zostało usunięte, ale sam fakt że ludzie umieją zrobić coś takiego jest nie zbyt fajne, no ale cóż internetowe hejty i zazdrość będą zawsze i nic się z tym nie da zrobić...

    Tak więc blogowi anonimowi hejterzy zostawiający negatywne komentarze to pikuś, ale są jeszcze gorsi niestety...

    Pozdrawiam Cię, i fajny temat na posta, ja się aż rozpisałam ;o

    kawaiiania.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. ważne co jest napisane ...
    http://carolinaa-carolinaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Cześć blogerko! ♥

Nie wstawiaj linku w komentarzu,
za każdy odwdzięczam się dobrowolnie.

Podoba Ci się blog? Zaobserwuj. Nic na siłę.

Nie używaj wulgaryzmów.
Takie komentarze nie będą publikowane.