player playlist ~ Gdyby jutra nie było: Idź być wiosną gdzie indziej / Po seansie

22 marca 2014

Idź być wiosną gdzie indziej / Po seansie


Taaakkk! Wiosna! Tyle energii! Wreszcie ubiorę krótszą spódniczkę, nazrywam trawy, pobiegam nago po łące!

Nie.

Nie poradzę temu nic, że nie lubię wiosny, a jeszcze bardziej całego wokół niej zamieszania. Nagle pół społeczeństwa przypomina sobie o zdrowym trybie życia. Chociaż, chyba lepiej późno niż wcale. Wait, what... 'ale byle jak najmniej narzekania. Z tego co widzę, większość z Was kocha wiosnę (?).
Wraz z ciepłym klimatem zebrałyśmy się nareszcie z przyjaciółką i zaplanowałyśmy większy wypad. Tuż przed testami gimnazjalnymi pomysł ten może nie brzmieć dobrze, na szczęście jest to (zaledwie) weekendowa wycieczka - z Krakowa do Warszawy, do tego za tydzień. Usłużnie :) podzielę się relacją na blogu pod koniec marca.



Przy okazji, w czwartek byliśmy z klasą w kinie na filmie pt.: "Kamienie na szaniec". Wspominałam już o jego zbliżającej się premierze tutaj. Już na sali nie mogłam się doczekać, kiedy się zacznie, a wraz z pierwszą sekundą filmu przeszła po moim brzuchu wielka lawa. Dużo oczekiwałam od tej ekranizacji. Chwila..., ale czy to była ekranizacja? W książce z dumą czytamy o Zośce, Alku i Rudym oraz ich bohaterskich czynach. Film zbudowany jest zupełnie inaczej. Widzimy ciągłe wahania Zośki i katowanie Rudego. A gdzie w tym wszystkim Alek? W filmie jest on postacią drugoplanową. Nawet moja nauczycielka od polskiego stwierdziła, że nie była w stanie poznać który to był z nich. Mało tego uważam, że 2 godziny to zdecydowanie za mało. Czuję dużą pustkę, a brak uwzględnienia ważnych elementów mnie bardzo razi. Cieszę się, że najpierw przeczytałam książkę, a później zobaczyłam tę produkcję, bo na pewno by mnie zniechęciła do lektury.

Widzieliście już ten film? Jakie są Wasze odczucia?

80 komentarzy:

  1. Nie widziałam jeszcze tego filmu, ale być może niedługo go obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię wiosnę pomimo wszystko ;) A na filmie"Kamienie na szaniec" byłam, film bardzo mi się spodobał, choć takiego typu filmy nie są dla mnie, ponieważ mam słabe nerwy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Looks so delicious!

    xx
    http://overloadstories.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię wiosnę :) Byłam na tym filmie, jest całkiem fajny, ale książka lepiej przedstawia tamte wydarzenia :) Ja dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię wiosnę, ale zdecydowanie wolę lato! ;)
    Filmu nie oglądałam, słyszałam wiele słabych opinii o nim i nie mam zamiaru go oglądać :)
    Blog!♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja widziałam. Mi się film podobał :) tylko troszkę inny niż książka, ale tak jest właściwie zawsze

    OdpowiedzUsuń
  7. Też się bardzo ciesze z tej pięknej wiosny ♥
    Buziaki ;*

    niikablog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. czytałam tylko książkę.. :) ja tam lubię wiosnę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Zjadłabym loda!

    Zapraszam: http://malliniak.blogspot.com/2014/03/sister.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tam lubię wiosnę, a lato kocham :D Nie oglądałam tego filmu i raczej nie zamierzam, bo spotkałam się z wieloma negatywnymi opiniami. Książka natomiast jest fantastyczna.

    pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja lubie wiosne ale wole jesien i zime ;)
    Moj blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda w takim razie, że film taki sobie..
    Pozdrawiam,
    Lukrecja

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiosnę lubię umiarkowanie. Kiedy katar i kichanie mnie nie zabija, to jest nawet przyjemnie :)
    Filmu nie widziałam, ale jakoś mnie nie ciągnie. Czytałam natomiast jako lekturę!

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja uwielbiam wiosnę, a jeszcze bardziej lato :))
    Blog♡

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja byłam na tym filmie z klasą i wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że film sam w sobie był mega dobry! Nawet naszej polonistce film się bardzo spodobał. :) Btw. to nie miała być taka dosłowna ekranizacja "Kamieni na szaniec", bo ten film musiałby trwać kilka dobrych godzin, a sam reżyser mówił, że ten film ma przedstawiać przyjaźń jaka była między Rudym, a Zośką. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja od małego uwielbiam wiosne, może dlatego ze straszny ze mnie zmarzluch :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Byłam na tym filmie z harcerzami. Mnie bardzo się podobał, mimo, że był smutny. :<

    Zapraszam na mojego bloga. Jeśli Ci się spodoba zapraszam do skomentowania i obserwacji. :)
    lilianka-blog.blogspot.com





    OdpowiedzUsuń
  18. Tak to jest z ekranizacjami, nigdy nie jest to nawet 3/4 tego co znajdziemy w książce C:
    <3

    OdpowiedzUsuń
  19. ohh ja wiosne uwielbiam, bo wtedy odzywam, czuje jak coraz mniej chce mi sie siedziec przy laptopie a coraz wiecej wychodzic na dwór. wiosną tez mam urodziny, co roku czuje jakbym byla nowonarodzona :) umiem tez doceniac jak przyroda budzi sie do zycia, dla mnie to taki maly cud :)

    Kamienie na Szaniec - bylam i stanowczo ksiązka jest lepsza! Mysle ze film chcieli zrobić taki wiesz, ze niby sztuka, ze kazdy po kolei umiera, jak wlasnie kamienie rzucane na szaniec... a zapomnieli totalnie o innych wątkach... Nie mowiąc juz o tym jak zminimalizowali rolę Alka... =='

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładnie to opisałaś. Nie pomyślałam o tym w ten sposób. Faktycznie gdy zbliża się wiosna jest więcej sił, aby się gdzieś ruszyć z domu i wyżyć po mrozach. :) `ale z mojej perspektywy jako ucznia gimnazjum, wolę lato, które oznacza dwumiesięczny wypoczynek.

      Usuń
  20. ja kocham wiosnę! wtedy chce się żyć, słonko wstaje! w zimę ledwo co depresji nie dostałam xd

    OdpowiedzUsuń
  21. ja lubię wiosnę :) fajnie prowadzisz bloga ;*
    zapraszam - http://nikoladrozdzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja lubię wiosnę, bo tak jak ona w końcu się budzę

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie kocham wiosny,ale lubię - może tak to ujmę.
    Widziałam ten film zaraz jak 'wszedł' do kin.
    Również się zawiodłam.Rozumiem,że film od książki bardzo się różni,
    ale moim zdaniem tematyka (nie wiem czy to odpowiednie słowo) powinna być zachowana.
    Cały film czekałam na jakieś momenty związane z Alkiem i się nie doczekała.
    Cała historia Kamieni na szaniec była o trójce przyjaciół,a w filmie wyglądało jakby
    Zośka przyjaźnił się tylko z Rudym.
    Spodziewałam się czegoś lepszego,ale mimo to film mi się podobał.
    Pozdrawiam :)

    http://o-justbreathe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Rzeczywiście w filmie Alek został przedstawiony jako postać drugoplanowa, co również bardzo mnie zawiodło.
    A! film nie był ekranizacją Kamińskiego i nigdy nie został tak przedstawiony. Jest to raczej kolejna adaptacja Akcji por Arsenałem, z rozbudowaniem bohaterów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc reżyser mógł zainwestować chociaż we własny tytuł. :)

      Usuń
  25. Przeczytałam już dużo wpisów na blogach gdzie wszyscy pisali jak to kochają wiosnę ,a ty mnie zaskoczyłaś pisząc co innego ;o Wyróżniasz się i to jest najważniejsze !
    Byłam na tym filmie w kinie przyznam ,że mi się podobał tylko żałuję ,że nie przeczytałam najpierw książki :(

    http://grapverutkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam dokładnie takie samo zdanie na temat Kamieni na szaniec.. Książka jest świetna, natomiast film.. trochę gorszy...
    A ja tam kocham wiosnę! <3

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    ♥ Mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  27. JAK....MOŻNA....NIE...LUBIĆ....WIOSNY?!
    Naprawdę nie rozumiem, chociaż są gusta i guściki. Ja osobiście umieram ze szczęścia, jak pomyślę, że nie muszę ubierać kurtki, wychodząc na dwór. :D
    Co do Kamieni, reżyser ma prawo zmienić co nieco, produkując ekranizację książki. Może pokazać tylko wybrany fragment, jak w tym przypadku. Ja również, zresztą jak większość, mam niedosyt, jeśli o Alka idzie, ale wówczas film byłby 3-4 godzinny, a na to reżyser nie może sobie pozwolić- po pierwsze mało kto przyszedłby na 4godzinny seans, po drugie koszty itp! Myślę, że rozsądnym wyjściem byłoby podzielenie filmu na dwie części i rozbudowanie roli Alka. Osobiście uważam, że bez przeczytania książki, trudno zrozumieć film, a to ogranicza. Co do filmu- nie wyszedł przecież zły. Jest dość drastyczny w moim odczuciu(niestety jestem wrażliwa) i nieco ordynarny (chłopakom z mojego gimnazjum się to podobało, ale nauczycielki podstawówki patrzyły zgorszone na swoich uczniów!). Myślę, że trzeba mieć pewną dojrzałość emocjonalną, żeby dobrze zrozumieć ten film, ale w końcu pokazał to, co najważniejsze: przekazał wartości, życie codzienne i radość, mimo wszystko, czarną rozpacz, po śmierci bliskich, realia. Mogę wymieniać jeszcze długo, ale tutaj zakończę moją wypowiedź, nie będę Cię zanudzać. Pozdrawiam, dzięki za komentarz, Lou.
    www.louciak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie aby docenić ten film trzeba mieć raczej mniej wymagający gust, niż dojrzałość emocjonalną. Jak nadmieniłaś, guścik. Nie często to mówię i uważam, że książka jest zdecydowanie lepsza. Jest wręcz fenomenalna, co przygotowało mnie do zobaczenia na dużym ekranie kontrast pomiędzy ich życiem "słonecznych dni" przed wojną i po, a przede wszystkim oddanie im hołdu, co według mnie się nie stało. Film bardzo słabo przedstawił historię tych bohaterów, ale jako amerykański thiller może i by się sprawdził. Pozdrawiam również.

      Usuń
  28. Ja sama nie byłam na tym filmie, ale wiem, że by mi się nie spodobał. Po prostu naoglądałam się amerykańskich bardzo dobrych filmów z oscarami i złotymi globami i gdy teraz oglądam taki "typowy" polski film to po prostu od razu porównuję go do tych zagranicznych i najprościej w świecie mnie się nie podobają.

    http://oli-olli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Jeszcze go nie widziałam xd
    Może wspólna obserwacja?

    ajsza-ajszaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie lubię wiosny, ponieważ zaczyna się robić coraz cieplej i to słońce...

    cute-horror.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetnie radzisz sobie w prowadzeniu bloga!Oby tak dalej :)
    Nie widziałam tego filmu.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ostatnio byłam na tym filmie i podobałby mi się bardzo gdyby nie fakt pominięcia Alka :(



    http://maggxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Nienawidzę Cię za te lody,bo jestem na diecie:( chcesz to możesz mi oddać:D

    OdpowiedzUsuń
  34. Osobiście lubię wiosnę :) a filmu nie oglądałam

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja byłam w piątek na tym filmie i nie zrobił na mnie wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie widziałam filmu, ale wszyscy moi znajomi zachwalają więc raczej się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jeszcze nie widziałam filmu, ale wciąż mam nadzieję na obejrzenie go i wysnucie własnych refleksji.
    Co do wiosny... Nie bądź taką marudą :) To normalne, że ludzie cieszą się takim jakby odrodzeniem po czasie spędzonym na mrozie, w grubych kurtkach i czapkach. I nie mówię tego dlatego, że wiosna jest moją ulubioną porą roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do wiosny marudzę co roku. I póki każdy nowy poranek wita mnie silnym wiatrem, zamaszyście roztrzepując moje włosy, kurtkę, torbę..., raczej się to nie zmieni. :)

      Usuń
  38. Osobiście lubię wiosnę. Wszystko budzi się do życia, wychodzi słońce. Jestem ciepłolubnym stworzeniem, także po wielomiesięcznej zimie taki odwilż jest dla mnie istnym wybawieniem. c:

    OdpowiedzUsuń
  39. wiosna kojarzy mi się z ciepełkiem, a gdzie ciepełko tam i Ayuna :3
    ale jednak nie ma to jak lato.. a co do zdrowego trybu życia... musieli by zamknąć wszystkie sklepy z lodami, czekoladami i ciastkami bym mogła o tym pomyśleć :)
    co do filmu- nie widziałam, ale nie jest to dla mnie nowością że polski film nie spełnia oczekiwań widza.
    ostatnio byłam w kinie na obietnicy, to sa dopiero pieniądze wyrzucone w błoto.
    Ale tez nie mogę nie pochwalić tego że w ciagu ostatnich pięciu lat wyszły też polskie perełki :)
    pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  40. "Ben & Jerry"-moje ulubione lody♥
    Wiosnę lubię bo wtedy mam urodzinyXD
    Filmu nie widziałam, ale moze kiedyś będę miała okazje zobaczyc

    http://sweett-and-saltyy.blogspot.se/

    OdpowiedzUsuń
  41. Powodzenia na egzaminach.:* Czekam na relację z wycieczki. ;) A co do filmu nie widziała, ale na pewno będę chciała. ;)
    mina-doimika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja uwielbiam wiosnę, ale jesień również, bo w tych porach roku panuje moja ulubiona temperatura, przy której można troszkę bardziej poszaleć z ciuszkami :)
    Jeszcze nie widziałam, ale na pewno obejrzę, mimo nie najlepszych opinii jestem ciekawa ;P

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja kocham wiosnę, bo mogę się wygrzać i mam urodzinki ! :D Choć latko kocham bardziej, zdecydowanie. *-*

    OdpowiedzUsuń
  44. Kocham wiosnę :) bo w zimę jestem taka nie do życia:)
    blog-kilk

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie widziałam i na pewno się nie skuszę, nie przepadam za naszymi adaptacjami dzieł rodzimych. Wyjątkową traumą był "Pan Tadeusz". Jednak nie ma jak książka ;)
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Jak można nie lubić wiosny ? :O

    OdpowiedzUsuń
  47. Widziałam ten film :)!
    Była to nasza "lektura" w szkole ;)
    Mi się film podobał , a o książce to nie wiem bo nie czytałam , czytałam tylko streszczenia ;)!
    Pozdrawiam♥!

    kammage12.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetny blog, design, wszystko! :3
    Nie widziałam jeszcze tego filmu, ale z pewnością obejrzę l;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Hey beauty you have a really nice blog,love your style,taste and pictures .Visit my blog,and if you like it, follow me on gfc I will do the same =) Have a nice day =)
    http://www.obsessionwithfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. byłam w kinie na kamieniach na szaniec i potem cały dzień chodziłam jak zbity pies. caly czas miałam go w głowie. większośc ludzi wyszla z kina z płaczem. nie wiem czy byłabym w stanie oglądnąć go ponownie...
    http://gabrielakugla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  51. Świetnie prowadzisz bloga ; * Lubię go właśnie za takie posty ; * Fajnie się je czyta : )
    Byłam , ale to było bardzo dawno temu : * Obserwuję ; * Pozdrawiam Serdecznie ; *

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja nie czytałam tej książki, także nie wiem nawet o co w niej chodzi, ale większość chwali sobie ten film. Ja uwielbiam wiosne tylko za to, że zbliżją się święta, lato, a z nim wakacje i możemy porzucić puchowe kurtki. Ciekawie piszesz, widać, że jesteś mądrą osobą i nie opierasz się na tym co jest w "modzie".
    pinkk-rainbow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja lubie wiosne, ale tak jak ciebie bardzo wkurzaja mnie sezonowce "fit zycia" :/

    OdpowiedzUsuń
  54. o figurę powinniśmy dbać cały rok, a nie tylko wtedy jak przychodzi wiosna i lato! :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! :) Pozdrawiam zza pudełka lodów.

      Usuń
  55. Ja wiosnę kocham tak samo jak każdą inną porę roku :)
    Nie widziałam jeszcze tego filmu, ale chcę zobaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja uwielbiam wiosnę. ;) My mieliśmy iść z klasą na ten film, ale nagle nauczycielka stwierdziła, że nie pójdziemy, gdyż odbiega on od książki...

    OdpowiedzUsuń
  57. Bardzo lubię wiosnę w końcu robi się cieplutko ! <33
    A filmu niestety nie widziałam ;/

    OdpowiedzUsuń
  58. w końcu trafiłam na blog, do którego będę wracać! :)

    www.klaudiachrol.blogspot.se

    OdpowiedzUsuń
  59. Świetny blog ! A co do filmu nie oglądałam go, ale słyszałam że świetny :D
    http://normalna-nastoltaka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  60. yummy *_* your blog is very lovely and interesting. i`m glad if you visit my blog, too <3

    xx
    beauthi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  61. A ja tam lubię wiosnę, ale masz rację ta nagła moda na zdrowy tryb życia jest beznadziejna.

    OdpowiedzUsuń
  62. Byłam, widziałam, jestem pod ogromnym wrażeniem. Film zrobił na mnie takie wrażenie, że po prostu nie umiem tego opisać słowami. A do końca dnia miałam przed oczami skatowanego Rudego i w nocy spać nie mogłam. Ale zdecydowanie było warto. :)
    http://aliqque.blogspot.com/ <----- Serdecznie zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  63. dziękuję, cały sekret tkwi w dobrych telefonach komórkowych jakie mają znajomi :D

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja mimo wszystko niezbyt przepadam za wiosną. Panicznie boję się, że się opalę :/

    OdpowiedzUsuń
  65. Jedna z wyjątkowych osób, które nie lubią wiosny. Ja długo na nią czekałam i w końcu jest. Za to zimy nienawidzę.
    Film widziałam. Książkę czytałam, ale film jakby ukazuje tylko jeden wątek. Zgadzam się z twoją opinią.

    OdpowiedzUsuń
  66. ale pycha, cudowne zdjęcie! :)

    ✿ z chęcią obserwuję i zapraszam do mnie! :) ✿

    OdpowiedzUsuń
  67. "Kamienie na szaniec" to zdecydowanie moja ulubiona lektura; niestety film nie trzyma jej poziomu... Wyłączyłam po scenie, gdzie któryś z nich (nie byłam w stanie ich rozpoznać i zapamiętać) zaczął dobierać się do jakiejś dziewczyny (siostry... Zośki?). Komercjalizacja postępuje, widać to nawet w utworach wojennych, wręcz biograficznych. Byle aktorzy byli przystojni, byle była erotyka i krew. Kolumbowie w grobach się przewracają...

    OdpowiedzUsuń

Cześć blogerko! ♥

Nie wstawiaj linku w komentarzu,
za każdy odwdzięczam się dobrowolnie.

Podoba Ci się blog? Zaobserwuj. Nic na siłę.

Nie używaj wulgaryzmów.
Takie komentarze nie będą publikowane.